„Jedno z najwcześniejszych wspomnień Johna Nasha pochodzi z okresu, gdy miał dwa lub trzy lata. Zapamiętał, jak babcia po kądzieli grała na fortepianie we frontowym salonie starego domu przy Tazewell Street, położonego na owianym wiatrem wysokim wzgórzu górującym nad miastem Bluefield w Zachodniej Wirginii.

To w tym salonie jego rodzice wzięli ślub w sobotę 6 września 1924 roku, o ósmej rano. Podczas ceremonii odegrano protestancki hymn, wokół stały kosze kwiatów – niebieskich hortensji, czarnookich irysów oraz białych i złotych margerytek. Trzydziestodwuletni pan młody był wysoki, poważny i przystojny. Panna młoda, cztery lata od niego młodsza, była smukłą, ciemnooką pięknością w obcisłej brązowej sukni z atłasu, podkreślającej szczupłą talię i zgrabne plecy. Wybrała ciemny kolor zapewne z uwagi na niedawną śmierć ojca. Miała bukiet z takich samych staromodnych kwiatów, jakie stały w pokoju; te same kwiaty wplotła również w gęste, kasztanowe włosy. Wyglądała bardzo efektownie. Wibrujące odcienie brązu i złota, przy których kobieta o jaśniejszej, typowej dla południa karnacji wyglądałaby blado, podkreślały bogactwo koloru jej włosów. Sprawiała wrażenie istoty uderzająco pięknej i wyrafinowanej.

Ceremonia, prowadzona przez pastorów z kościoła episkopalnego i kościoła metodystów, była prosta i krótka; obecnych było tylko około dziesięciu osób, członków rodziny i starych przyjaciół. O jedenastej małżonkowie stali już przy ozdobnej, kutej z żelaza bramie ich białego domu z lat dziewięćdziesiątych XIX wieku i żegnali się ze wszystkimi. Następnie, według relacji, która ukazała się kilka tygodni później w biuletynie Appalachian Power Company, wsiedli do błyszczącego, nowego samochodu Dodge pana młodego i wyruszyli na “długą wycieczkę” przez północne stany.
Romantyczny styl ślubu i oryginalny miesiąc miodowy wskazują na pewne cechy małżonków, obydwojga już nie pierwszej młodości, które wyróżniały ich spośród społeczności małego, amerykańskiego miasta.

Według swojej córki, Marthy Nash Legg, John Forbes Nash senior był “pod każdym względem bardzo akuratnym, pedantycznym, bardzo poważnym i bardzo konserwatywnym człowiekiem“. Gdyby nie miał sprawnego, badawczego umysłu, stałby się pewnie tępym nudziarzem. Pochodził z Teksasu, ze środowiska wiejskich nauczycieli i farmerów, pobożnych i oszczędnych purytanów i szkockich baptystów, którzy przenieśli się na zachód z Nowej Anglii i głębokiego Południa.5 Urodził się w 1892 roku na plantacji dziadków ze strony matki, nad brzegami rzeki Red w północnym Teksasie. Był najstarszym z trojga dzieci Marthy Smith i Alexandra Quincy Nasha. Pierwsze lata życia spędził w Sherman w Teksasie, gdzie jego dziadkowie po mieczu, oboje nauczyciele, założyli Sherman Institute (później Mary Nash College for Women), skromną, ale postępową szkołę, w której córki teksaskiej klasy średniej uczyły się właściwego zachowania, doceniania ćwiczeń fizycznych, a także odrobiny poezji i botaniki. Jego matka była uczennicą, a później nauczycielką w college’u, dopóki nie wyszła za mąż za syna założycieli. Po śmierci dziadków rodzice Johna seniora prowadzili szkołę, ale epidemia ospy zmusiła ich do zamknięcia jej na zawsze.”